Czego unikać w kosmetykach? 5
Czego unikać w kosmetykach?

Czy zdarzyło się Wam kiedyś czytać skład kosmetyków w drogerii i zastanawiać co te hieroglify znaczą? Mnie wiele razy, zwłaszcza kiedy chciałam kupić coś dla dzieciaków.

➡Sodium laurylo sulfate (SLS)

➡Parabeny

➡Mineral oils 

➡PEG

➡Imidazolidinyl Urea

To tylko przykłady niektórych substancji, które występują w kosmetykach, a których powinniśmy unikać, gdyż mogą szkodzić naszemu zdrowiu, a zwłaszcza zdrowiu naszych dzieci. Warto je znać, a przynajmniej mieć ściągę, w której możemy sprawdzić co jest co i czy warto kupić dany kosmetyk. W dalszej części artykułu opiszę te substancje i napisze dlaczego powinniśmy ich unikać.

DETERGENTY

Chyba najbardziej znane ze wszystkich substancji dodawanych do kosmetyków. Słynny SLS, SLES czy ALS. Co to za skróty?

  • SLS- Sodium Lauryl Sulfate
  • SLES- Sodium Laureth Sulfate
  • Ammonium Lauryl Sulfate

Są to dwa najbardziej znane detergenty, opisywane także jako środki powierzchniowo czynne. Dodawane do sporej części kosmetyków, głównie szamponów, mydeł w płynie, żeli pod prysznic, past do zębów. To dzięki nim kosmetyki tak przyjemnie się pienią. Mają one jednak bardzo silne działanie wysuszające i drażniące skórę. Uszkadzają naturalną warstwę lipidową naskórka, zwiększając utratę wody. Skóra staje się coraz bardziej przesuszona, pojawia się uczucie ściągnięcia. Szampony do włosów zawierają duże stężenia SLS. Zwłaszcza te do włosów przetłuszczających się. Detergenty pięknie myją włosy, dają uczucie świeżości, jednak jest to efekt chwilowy. Wysuszona skóra zaczyna wydzielać coraz więcej łoju, żeby się zabezpieczyć przed dalszą utratą wody. Włosy coraz szybciej się przetłuszczają i musimy coraz częściej używać szamponów. Tworzy się takie błędne koło. SLS może również uszkadzać mieszki włosowe, zwiększając wypadanie włosów. 

U osób z wrażliwą skórą, nawet w małych stężeniach może powodować podrażnienia, wypryski kontaktowe czy świąd. Toksykolodzy zalecają używanie stężenia poniżej 1%. W kosmetykach jest to często 10- 20%. SLS wykazuje podobieństwo do estrogenów, przez co może zaburzać gospodarkę hormonalną.

Detergent ten znajdziemy również w kosmetykach dla małych dzieci. Na te produkty trzeba szczególnie uważać, gdyż skóra naszych pociech jest dużo delikatniejsza, nie zawiera warstwy zrogowaciałego naskórka i przez to znacznie łatwiej wchłania wszelkie substancje i jest bardziej podatna na uszkodzenia.

Producenci często na opakowaniach umieszczają napis "bez SLS". Klient nie czytający składu kosmetyków czuje się bezpieczny widząc taki symbol, natomiast bardzo często producent używa innego detergentu jak ammonium lauryl sulfate, czy sodium cetearyl sulfate, które wykazują jedynie niewiele słabsze działanie drażniące.

 

KONSERWANTY

Są to substancje zabezpieczające przed wzrostem mikroorganizmów takich jak bakterie czy grzyby. Są niezbędne w kosmetykach zawierających duże ilości wody, takich jak kremy, balsamy czy szampony. Kosmetyk bez środków konserwujących wytrzymuje około 6 dni. Później niestety nadaje się tylko do kosza. Oprócz tego, że może zmienić się jego konsystencja czy zapach, drobnoustroje w nim bytujące mogą zakażać naszą skórę. Takie preparaty, które zawierają mnóstwo substancji odżywczych są wprost cudownym miejscem do rozwoju bakterii i grzybów.Niestety większość konserwantów ma działanie drażniące na skórę.

Słynne parabeny, oprócz tego, że działają alergizującego, mogą również zaburzać gospodarkę hormonalną organizmu i mają potencjalne działanie rakotwórcze, które jednak nigdy nie zostało udowodnione. Znajdziemy je pod nazwami:

  • methylparaben
  • butylparaben
  • propylparaben
  • ethylparaben
  • benzylparaben

Inne konserwanty o silnym działaniu alergizującym i wywołującym podrażnienia to:

  • disodium EDTA
  • tetrasodium EDTA
  • phenoxyethanol

 

OLEJE MINERALNE I PARAFINA

Są to substancje powstające w procesie destylacji ropy naftowej. Powszechnie używane w kosmetykach gdyż są tanie i na krótką metę mają korzystne działanie na skórę. Tworzą one nieprzepuszczalną dla wody warstwę na skórze, która po zastosowaniu takiego kosmetyku jest przyjemnie gładka i nawilżona. Niestety taka warstwa okluzyjna utrudnia wymianę gazową, co sprzyja rozwojowi bakterii beztlenowych odpowiedzialnych między innymi za powstawanie trądziku. Poza tym parafina zatyka pory i gruczoły łojowe, prowadząc do powstawania różnych stanów zapalnych. Ważną rzeczą jest również fakt, że oleje mineralne nie są rozkładane przez nasz organizm i odkładają się w różnych narządach (głównie w wątrobie) i węzłach chłonnych mogąc zaburzać ich funkcjonowanie. Parafinę i jej pochodne znajdziemy pod nazwami:

  • paraffinum liquidum (synthetic wax)
  • mineral oil
  • mineral wax
  • petrolatum (vaseline)
  • ceresin
  • cera microcristalina

 

 

 

 

 

FORMALDEHYD

Najczęściej stosowany jest w lakierach do paznokci i produktach do stylizacji włosów. Jest to substancja toksyczna, która może podrażniać oczy oraz skórę i wywoływać ostrą reakcję alergiczną. Często w składach kosmetyków nie znajdziemy samego formaldehydu a jego pochodne, z których pod wpływem różnych czynników, jak chociażby temperatura, jest on wydzielany.

Są to:

  • diazolidinyl urea
  • imidazolidinyl urea
  • DMDM hydantoin
  • 5-bromo-5-nitro-1,3-dioxane

 

FILTRY PRZENIKAJĄCE

Filtry chemiczne, które mają chronić skórę przed szkodliwym działanie promieniowania UV. Niestety przy okazji mogą wyrządzić trochę szkód w naszym organizmie. Mają zdolność przenikania do krwioobiegu, i uszkadzają komórki i narządy wewnętrzne. Przenikają również do mleka matek karmiących. Mają działanie estrogenne, zaburzając równowagę hormonalną organizmu.

Są to:

  • ethylhexyl methoxycinnamate
  • benzophenone-3
  • benzophenone-4
  • homosalate
  • octy ldimethyl PABA
  • 4- methylbenzylidene campor

 

 

PEG i PPG- GLIKOL POLIETYLENOWY i GLIKOL POLIPROPYLENOWY

Są to syntetyczne emulgatory, które stosuje się aby połączyć wodę z olejami, czyli stworzyć emulsję, która będzie stabilna i poszczególne składniki nie będą się oddzielać. Największą wadą tych substancji jest to, że przy ich produkcji stosuje się toksyczny tlenek etylenu i dioksany. Obie te substancje są rakotwórcze, a jest duże ryzyko że znajdą się w końcowym produkcie, który my nakładamy na skórę. Poza tym syntetyczne emulgatory osłabiają warstwę lipidową naskórka, mogą wywoływać pokrzywkę i świąd.

Glikole są również stosowane jako syntetyczne rozpuszczalniki, które mogą wywoływać podrażnienie skóry i oczu. Szczególnie niebezpieczne w kosmetykach dla dzieci i kobiet w ciąży. Wysuszają, wywołują stany zapalne i pieczenie skóry i oczu. Wdychane z aerozoli mogą drażnić układ oddechowy.

 

PODSUMOWANIE

Lista niepożądanych składników kosmetyków jest oczywiście wiele dłuższa, jednak te występują najczęściej w powszechnie stosowanych produktach. Składniki kosmetyków na etykiecie ułożone są od tych, których jest najwięcej, do tych, których zawartość jest niewielka. Składniki, których w kosmetyku jest mniej niż 1% mogą być ułożone w dowolnej kolejności. Bardzo mocno zdziwiłam się ostatnio czytając składy aptecznych emolientów, gdyż spora część z nich ma w składzie na pierwszym miejscu wodę a następna jest parafina. Znaczy to, że jeżeli używamy np. emulsji do kąpieli a później balsamu do ciała, to ciałko naszej pociechy pokrywa się grubą niepszepuszczalną warstwą i po jakimś czasie okazuje się, że dziecko ma coraz większe problemy ze skórą. Należy zwracać uwagę w jakiej kolejności są wypisane poszczególne składniki kosmetyków i wybierać te, które najwyżej w składzie mają naturalne oleje i inne nieprzetworzone składniki naturalne. Często na opakowaniach producenci zaznaczają np. "zawiera olej arganowy", warto jednak sprawdzić, w którym miejscu na liście składników znajduje się taki olej, gdyż często okazuje się, że jest go naprawdę niewiele. Na szczęście w tej chwili można już znaleźć coraz więcej preparatów, które mają bardzo dobre składy. Takie kosmetyki oprócz tego, że nie szkodzą, są super odżywcze i szybko można zobaczyć efekty ich działania.

Większość substancji chemicznych, stosowanych w kosmetykach ma wyznaczony bezpieczny zakres stężeń, w którym mogą zostać użyte. Jednak zazwyczaj nie używamy jednego produktu, a kilku. W takiej sytuacji trzeba zsumować ilości składników z każdego kosmetyku i okazuje się, że mamy na sobie potężną dawkę substancji potencjalnie drażniących, wywołujących alergie i podrażnienia.

W dzisiejszych czasach mamy pomocników, którzy pomogą nam sprawdzić co zawiera dany kosmetyk i czy są to składniki pożądane czy powinniśmy je omijać z daleka. Dostępnych jest kilka aplikacji na telefon, które po zeskanowaniu kodu kreskowego produktu, pokazują nam co takowy zawiera. Są to na przykład CosmeticScan czy PerfectBeauty. Posiadanie takiej aplikacji może nam ułatwić świadome zakupy, jednak warto zapamiętać chociaż te najbardziej popularne składniki lub zrobić sobie podręczną listę, którą będziemy mogli zawsze wyciągnąć i podejrzeć czy chcemy mieć dany składnik w naszym kosmetyku czy nie.

 

 

Komentarze do wpisu (5)

19 maja 2018

Dzięki za pierwszy post - bardzo treściwy i pomocny! Czekam na kolejne :)

30 maja 2018

Ciekawy post. Zgadzam się, że to "zawiera..." może być pułapką :) dostałam kiedyś taka radę, że jak się czyta skład kosmetyku i dojdzie się do substancji zapachowych, to dalej już można nie czytać, bo jest tego tyle co nic. Uszanowanko :)

21 lipca 2018

Info o apkach bomba! Dzięki brakowało mi takiej pomocy ;)

21 listopada 2018

Od dwóch lat używam kosmetyków bez SLS, SLES, Silikonów Parabenów Hydantoiny Sztucznych barwników PEGów I szczerze przyznaję moja jest mi wdzięczna, szkoda że nie wiedziałam o tym wcześniej. Sklep zawiera całą gamę produktów dla całej rodziny w przystepnych cenach. Od 12.60 do 69 za najdroższy krem. Po pierwszych zakupach za 153 zł dożywotnia zniżka 25% na zawsze. Szybko pewnie i bezpiecznie i nie trzeba przeszukiwać półek z kosmetykami. Chyba że w poszukiwaniu kolejnych nowości.

11 maja 2019

Over The Counter Zithromax generic 5mg cialis best price No Rx Needed Thyroid

Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl